zrobiliśmy w klasie 8values, wszyscy ekonomicznie centryści, paru kapitalistów, lekko postępowi, pokojowi. i wchodzę ja, cała na biało

wulkanowy: jest nowa ocenka
szkolny.eu: hej Laura nowa ocenka dla ciebie
dzienniczek+: [deadname]: pan [deadname] otrzymał ocenę

wysłałam pracę nauczycielce na maila. kolega mówił że nauczycielka się go pytała "ej a jak wy mówicie na [deadname]?", a on tak sobie myśli "jaki [deadname] w ogóle" (i jeszcze o to zapytał, bo mu dłuższą chwilę zajęło ogarnięcie że to o mnie chodzi)

żabka się mnie pyta czy dam radę wypić 3 kawy do końca tygodnia.
a pytacie dzika czy sra w lesie?

zaczęli mnie ostrzegać żebym się nie outowała przed wszystkimi, bali się że mnie jakiś uczeń cisnął. like, to tylko nauczyciele mają z tym problem, a ja przez całe te 1,5 miesiąca miałam i dalej mam wyjebane jak do mnie mówią

z rana jak przyszłam na discordzie kolega do mnie napisał że mam koniecznie do sali pedagogów iść i już wiedziałam że będzie źle

11.01.2020: dowiedziałam się że oprócz psycholożki dzwoniła jeszcze wychowawczyni (nie wiem kiedy), podobno nie może być wpisany pseudonim w dzienniku bo tak (chociaż to akurat nie jej wymysł ewidentnie).
była jakaś propozycja kompromisu w postaci używania przez nauczycieli dwóch imion za każdym jebanym razem kiedy się do mnie zwracają xDDDDDDDD

teraz najlepsze, podobno boją się mówić do mnie poprawnie, bo mogą mnie spotkać akty nietolerancji z tego powodu. kiedy prawie cała klasa się do mnie zwraca poprawnie, i problem mają jedynie nauczyciele. 🤷‍♀️

10.01.2020: psycholożka szkolna zadzwoniła do ojca, bo nauczyciele nagle uznali że nie mogą tak po prostu używać innego imienia niż w papierach, kiedy większość nauczycieli po prostu ma w to wyjebane i mówi do mnie tak samo a ja nie zwracam uwagi (przypominam że jestem wyoutowana od jakoś 1,5 miesiąca).

09.01.2020: nauczyciel powiedział że będzie do mnie mówił po deadname bo tak mam w dzienniku wpisane

ciekawe teraz co zrobi jak się zobaczymy za tydzień

pora na trochę bardziej zbiorczy update z mojego życia

wyszłam z szafy zostawiając list i materiały z trans-fuzji. kiedy wróciłam z ojcem, list został, a materiałów już więcej na oczy nie widziałam. nie mam pojęcia, co i dlaczego ta jego żona z nimi w tym czasie zrobiła, ale nie wydaje mi się, żeby to było bezcelowe.

pewnie niepopularne stwierdzenie, ale większość czasu kiedy słyszę od różnych ludzi o świętecznej atmosferze, mam wrażenie że mówią o zupełnie innych świętach. bo u mnie jest zupełnie przeciwnie.

update: zapomniałam ustawić budzik, obudziłam się o ~9:50, ale bardziej niż tym że nie byłam w szkole przejmuję się że w domu będzie inba bo ojciec już o tym wie (zapewne tylko dlatego że dostałam nb zamiast oceny z kartkówki)

mam nadzieję że przeżyję ten tydzień i zdam

nie było dzisiaj tak źle jak na Mikołajki, ku mojemu zaskoczeniu żarty bazowane na moim deadname jakoś się nie posypały

Show more
Mastodon

The social network of the future: No ads, no corporate surveillance, ethical design, and decentralization! Own your data with Mastodon!